Przeprowadzka

Jak na prężną i nowoczesną firmę przystało, dowiedziałem się że zostaje przeniesiony z oddziału NY do Chicago pare dni przed. Nie mam wielkiego wyboru w teraźniejszej sytuacji ekonomicznej, wiec jak mawia mój były szef: trzeba robić co robić trzeba:)Mogę powiedzieć, że przywykliśmy z Kamila do tego ze przeprowadzamy sie co jakiś czas, ale przeprowadzka do Chicago zaskoczyła nas nagle jak sraczka po wczesnych wiosennych śliwkach…
Z reguły nikt nie lubi zmian, ale ja zawsze staram się do nich przekonać, bo przecież bez zmian nie ma postępu. Tak samo jest i tym razem – ja juz jestem w Chicago, a Kamila jeszcze w NJ. Moja firma stara sie zapewnić wszystko, i płaci za przeprowadzke, przewiezienie auta i takie tam inne pierdoły, ale z reguły kosztuje Cię to dużo czasu i nerwów, żeby wszystko pozałatwiać.
Trochę już przywykłem do wschodniego wybrzeża, więc po spędzeniu paru dni w Chicago przed przeprowadzka uświadomiłem sobie, że będzie mi paru rzeczy brakować, ale są też takie rzeczy ktorych mi brakować nie będzie:
• Nie będzie mi brakować szefa mojego szefa, który zachowaniem przypomina Gordona Ramsey z Hell’s Kitchen, z tym wyjątkiem że Gordon jest sporo wyższy, klnie jak szewc, ale wzbudza respekt u swoich pracowników, nie tym ze się go boją, ale tym że wie co robi i jest naprawdę najlepszy w swoim fachu.
• Czekania przynajmniej do 11am, jeśli chce porozmwiać i załatwić coś z Hindusami, którzy przychodzą do pracy właśnie tak późno (ale wychodzą też późno)
• Efektu surround podczas rozmów konferencyjnych – co to znaczy – już wyjaśniam: jeśli jest rozmowa konferencyjna i kilka osób jest na nią zaproszonych, to większość moich współpracowników ustawia telefon na tryb glośnomówiący i siebie na ‘mute’. Możesz sobie wyobrazić jaki efekt można uzyskać jeśli 5 osób wokół własnie tak zrobi – brakuje tylko subwoofera do pełnego efektu. Dodać jeszcze do tego częste opóźnienia i to że czasem nie uczestniczysz w tej rozmowie i tak naprawde nie interesuje Cię to o czym ona jest, i możesz sobie wyobrazić że może to być naprawde irytujące. A przecież nie tak ciężko jest przyłożyc sluchawke do ucha, prawda? Albo choćby wziąć zestaw słuchawkowy i podłączyc go do telefonu, ale nie – przecież dla Hindusów mieć coś takiego na glowie to najwyraźniej ujma na honorze – bo przecież oni nie są juz agentami helpdesk, są w USA i są juz managerami. Wszyscy:)
• Zapachu jak w Hinduskiej restauracji podczas lunchu w pobliżu kuchni. Nie chodzi że nie lubię ich jedzenia, wręcz przeciwnie – naprawde je lubię, ale na dłuższa metę ten zapach potrafi wkurzać
• Serwera proxy i filtra blokującego prawie wszystkie strony oprócz www.tcs.com:)Często jest to naprawde uciążliwe, gdy chcesz zrobić research czegoś w internecie – tak jakby mieć internet a nie mieć do niczego dostępu. Na szczęście u Klienta w Chicago takiego filtru nie ma…

A czego będzie mi brakować – przede wszystkim ludzi z którymi pracowałem. Doświadczonych, profesjonalnych indywidualistów, którzy byli, są i będą inspiracja dla takich jak ja. Ludzi, którzy naprawdę coś w zyciu osiągneli, i nie chodzi mi tu o to, że jeden z moich kolegów ostatnio kupił Porsche Boxter, przed tym jak miał Ferrari 430, do którego sprzedaży zmusiła żona:). Chodzi mi o to, ze na to naprawdę cięzko pracowali, zrobili coś dla rynku (wprowadzenie ITIL do IT brzmi dość imponująco, nieprawdaż?), są najlepsi w tym co robią i potrafią tą wiedzę przekazać dalej.
Oczywiście będzie mi brakować bliskości New York City, miasta w którym zawsze coś się dzieje, które jest zywe 24/7. Nie zebym go nie zwiedził wzdłuż i wszeż przez te prawie 2 lata, ale zawsze pozostaje jakiś niedosyt… Ostatnią ważną rzeczą jaka przychodzi mi do głowy, której będzie mi brakować to spotkania grupy strobist w Nowym Jorku – swietni ludzie, miejsca i atmosfera. Ale nic straconego, w Chicago są również organizowane spotkania strobist: nowi ludzie, nowe miejsca, nowe doświadczenia.

No ale co tam, przecież wszystkie stany leżą w USA, dolary są tak samo zielone niezależnie od stanu, keczup w knajpach jest free, a menu u Chińczyka wygląda wszedzie tak samo ;P

Related posts:

Facebook comments:

March 29, 2009 - 1:35 PM

Mechon - Witaj!
Trafiłem na Twojego bloga po lekturze polskiego tłumaczenia “Strobist 101″. Właśnie kupiłem swoją pierwszą lampę błyskową i szukam w sieci wszelkich informacji o fotografowaniu z użyciem flesza :-) )
Co do Twoich “za” i “przeciw” zamieszkaniu w Chicago – ja bym widział jeden ale za to ogromny plus. Nigdzie na świecie nie gra się bluesa tak jak w tym mieście :-) ) Oczywiście takie mam o tym wyobrażenie “na odległość”. No i przy założeniu, że się lubi ten gatunek muzyki.
Tak czy inaczej życzę powodzenia i będę śledził z zainteresowaniem Twojego bloga.

pozdrawiam serdecznie
Maciek Miechoński (mechon)

August 15, 2016 - 12:15 PM

komplety srebrne - Some truly superb content on this internet site, thank you for contribution. “We are always in search of the redeeming formula, the crystallizing thought.” by Etty Hillesum.

September 15, 2016 - 4:36 AM

Tamra Schwenck - annual credit report gov

October 7, 2016 - 5:24 AM

Scotty Varriano - jumping castle hire melbourne

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.

g e t   s o c i a l