
TweetW poprzednią sobotę miałem przyjemność uczestniczyć w sesji u zaprzyjaźnionej fotografki. Reguły w miarę proste, ja z Petem załatwiamy MUA, przynosimy światło i tło, a host martwi się o modelki. Bardzo ładnie wszystko wyszło, bo aż 4 modelki się pojawiły (ostatniej nie udało mi się już uchwycić, bo 14 lutego przecież – trzeba było wracać...
